Holandia – Polska remis 2:2 w Rotterdamie

Reprezentacja Holandii nie zdołała w sobotę zapewnić sobie trzeciego z rzędu zwycięstwa w Lidze Narodów. W De Kuip drużyna Louisa van Gaala zakończyła mecz z Polską wynikiem 2-2. Gole zdobyli Davy Klaassen i Denzel Dumfries. W ostatniej minucie Memphis Depay trafił z rzutu karnego w słupek.

Na mecz z Polską Louis van Gaal w dużej mierze przywrócił drużynę, z którą tydzień temu pokonał Belgię (1-4). Virgil van Dijk po swoim długim sezonie mógł wcześniej udać się na urlop, więc jego miejsce na środku obrony zajął Stefan de Vrij. Nieobecny był również Jasper Cillessen.

Polska zmieniła ośmiu zawodników z drużyny, która w środę przegrała 6-1 z Belgami. Na trybunach znalazł się piłkarz gwiazd Robert Lewandowski, a nieobecny był także były napastnik Ajaxu Arek Milik.

Holenderska drużyna była mocniejsza w początkowej fazie. Zespół miał szanse zdobyć bramkę za sprawą Davy’ego Klaassena i Jurriëna Timbera, ale mimo to w ciągu dwudziestu minut przegrywał 0-1. Piękne crossowe podanie od Nicoli Zalewskiego padło pod nogi Matty Casha. Prawy obrońca strzelił piłkę po przekątnej w róg, ku uciesze licznie zgromadzonych polskich kibiców.

Holenderska drużyna po prostu nie potrafiła poradzić sobie z grą przeciw Polsce. Tempo było zbyt wolne, a podania zbyt niedbałe, by stworzyć przestrzeń w szczelnej obronie Polaków. A kiedy było miejsce na strzał, próba była niecelna. Krótko mówiąc, holenderski zespół z trudem odnajdywał się do połowy meczu.

W drugiej połowie gra w ciągu kilku minut wywróciła się do góry nogami. Najpierw to Polska zwiększyła prowadzenie. Krzysztof Piątek posłał prostopadłą piłkę do Przemysława Frankowskiego, który wraz z Piotrem Zielinksim mógł swobodnie kroczyć w kierunku bramki Flekkena. To właśnie ten ostatni dał w końcu decydujący impuls.

Podobnie jak przeciwko Walii, drużyna holenderska niemal natychmiast otrząsnęła się z tego niepowodzenia. Wyrównanie znalazło się na tablicy wyników cztery minuty później. Najpierw Klaassen główkował po crossie Blinda: 1-2. A w kolejnym ataku znów było gorąco. Nathan Aké odesłał Stevena Bergwijna, po czym piłka trafiła przez Memphisa Depaya do Dumfriesa.

Faza końcowa
Gra, która w pierwszej połowie była nieco ospała, w drugiej zaś od razu nabrała rozpędu. Tempo wzrosło, pojedynki stały się bardziej zacięte, a publiczność jeszcze bardziej wsparła zawodników.

Holenderska drużyna ruszyła w tym szale w poszukiwaniu zwycięstwa, ale musiała uważać na szybkie zrywy Polaków.

Memphis nie trafia rzutu karnego
Memphis z bliskiej odległości strzelił w pięści bramkarza Łukasza Skorupskiego po crossie od zmiennika Cody’ego Gakpo. Kiedy piłka wróciła do niego, Cash zagrał piłkę ręką. Sędzia Halil Umut Meler przyznał rzut karny po interwencji VAR. Memphis trafił w słupek.

W doliczonym czasie gry napastnik Pomarańczowych miał kolejną szansę na zdobycie bramki na 3-2. Główka Memphisa trafiła pod nogi Skorupskiego, który z kocim refleksem uratował punkt polskiej drużynie.